Strona:Antoni Lange - Dywan wschodni.djvu/47

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Tajemnicze księgi Asyryi i Babilonu od niedawna dopiero znane są ludzkości. Na cegłach pisane, alfabetem klinowym — długi czas były światu niedostępne. Dopiero teraz zaczynamy rozumieć tę cześć, jaką świat starożytny miał dla magów i astrologów chaldejskich. Wszystka myśl czy to poetycka czy religijna Babilonu łączyła się z kultem i rachunkiem gwiazd. Babilończycy pierwsi czytali przeszłość i przyszłość na niebie — i czyny swoje wszystkie stosowali do gwiazd, całą swoją wiedzę i technikę; życie codzienne i sprawy praktyczne — były w ziązku z położeniem gwiazd na firmamencie. Siew czy żniwo, budowanie dowu czy mostu, polowanie czy wyprawa wojenna, zaślubiny czy narodziny, wybór zawodu czy też postanowienie jakiekolwiek: wszystko to decydowały gwiazdy. Cała ta mądrość gwiaździarska chaldejów przeszła do Europy — i trwa do dzisiaj choćby w nazwach dni (Lundi, Mardi, Mercredi): pozatem mądrość babilońska była czysto praktyczna; zakres jej — poza wszelkim pozorem astrologiczno-religijnym — obejmował przedewszystkiem technikę, sztukę liczebną i inżynierską. Oni rozwinęli linię technologiczną życia światowego. Mniejszą zwrócili uwagę na tajemnice życia psychicznego: ta zagadka stała się jakby wyłączną dziedziną twórczości innego ludu — Hindów. Ci przeniknęli niezmiernie głęboko w krainę duszy; Europa dzisiaj dopiero zatrzymała się u pobrzeża granicy tych tajemnic — i ciągle jeszcze sfera ta wydaje się czemś nadprzyrodzonem i czarnoksięzkiem. Inni zjawiskom tym, które dla mahatmów hindyjskich są rzeczą prostą — bezwzględnie zaprze-