Przejdź do zawartości

Strona:Antoni Lange - Dywan wschodni.djvu/395

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została skorygowana.

ja na twe słowo króla opuszczę; król zaś, wyzwolony odemnie, da ci połowę królestwa“.
 Tak powiedziawszy, wąż poszedł, króla od stóp do głów pierścieniami swojemi otoczył — i wydętą głowę położył mu na głowie.
 — Biada, biada! wołali ludzie. Król został ukąszony przez węża.
 Wtedy oświadczył Bodhisattwa.
 — „Ja króla uwolnię od węża.
 Słudzy królewscy usłyszeli te słowa i zawiadomili o tem monarchę, oplątanego przemocą wężową.
 Król więc kazał Bodhisattwę sprowadzić do siebie i tak mu rzecze:
 — „Jeżeli mię wyzwolisz od tego węża, daję ci połowę królestwa. Świadkami są tu moi ministrowie.
 — Zaiste! potwierdzili ministrowie, a wtedy Bodhisattwa rzekł do węża:
 — Natychmiast opuść króla.
 Skoro tylko wąż wyzwolił monarchę ze swoich uścisków, król oddał połowę swojej ziemi Bodhisattwie i natychmiast wyzdrowiał.
 Teraz zdjętą też została klątwa z węża — i tejże chwili z powrotem został synem pokutnika. Ten wobec całego dworu opowiedział swoją historyę — i powrócił do swej pustelni.