Strona:Antoni Lange - Dywan wschodni.djvu/352

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Tym, co na północ idzie — dąż —
dąż, gdzie me starce nieboraki.
Patrz jestem silny, jestem zdrów;
rodziców widzieć chcę śmiertelnie!

I spiesznym krokiem śród tych słów —
idzie przed siebie na pustelnię.


(A. Lange)