Strona:Antoni Lange - Dywan wschodni.djvu/33

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


słuchać treści poselstwa — i wszystkich słów napisanych przez księcia Khety.
Rozważywszy odpowiedź — rzekli do J. W.:
— To doskonałe! uspokój się, królu najwyższy, panie nasz! Gdyby jego nie przyjąć do łaski, kogożby przyjąć? On cię uwielbia. — Niech się twój gniew uciszy!
Król nakazał wysłuchać jego słów, poczem w pokoju ruszył ku południowi. J. W. w ciszy skierował się w drogę do Egiptu — w otoczeniu swych książąt — żołnierzy i wozów.
Ammon wyszedł go pozdrowić, mówiąc:
— Przybywaj, umiłowany synu nasz, Ramessu Amenmeri. — Bogowie dali ci nieskończone okresy wieczności na podwójnym tronie ojca twego Atuma — i wszystkie narody powalone są pod twemi sandałami.

Ta księga napisaną była w r. VII, dnia... drugiego miesiąca żniw, o królu Ramzesie, Meriamen, żyjącym dla stuleci i wieczności, jako jego ojciec — Słońce. — Dokończoną została szczęśliwie ta księga i ofiarowaną naczelnikowi straży ksiąg J. W. faraona w jego domu światła. Pisał grammata Pen-ta-ur.