Strona:Antoni Lange - Dywan wschodni.djvu/263

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Krwią się stało me serce; ogień z wnętrza tryska
Przy winie, co skrą ognia lśni jak twoja krew.
Wino — to krew i ogień; ja rozlewam krew.
Ogniem podsycam ogień; krwią podsycam krew.


Od kiedy zapaliłaś ten miłości ogień,
Jak me serce — tysiące ty spaliłaś serc.
Mów, kto ciebie nauczył tej niegodziwości,
Że dla mnie tyś uszyła ten ognisty płaszcz?



WALKA ASIREDDINA Z CHAKANIM.
CHAKANI DO ASIREDDINA.

1.  Ducha mych wypowiedzi Mądrość cugle ściąga.
Słowo zaś na usługi palców mych kalamu[1]
Szlachetnego rumaka posłusznego dzierży.
2.  Klnę się Bogu, co okres ten wywołał czasu:
Ten okres to mój okres; ten czas to mój czas.
3.  Jam jest Jusuf stulecia w ten rok głodny słowa.
Moja pieśń jest gościną dla zgłodniałych dusz.
4.  Bredni żadnego głupca duch mój się nie lęka,
Bo nikt się pod tąż gwiazdą nie rodził, co ja!
5.  Na wschód i zachód płynie mojej myśli pasmo,
Gołąb niebieski — to mój goniec jest darmowy.
6.  Jam w objawieniu myśli prorok śród pieśniarzy,
Bo cud słowa tkwi dzisiaj w moich wypowiedziach.
7.  Ty ciągle mię oczerniasz — a jeżeli kiedy
Umrzesz jakiego ranka przez swą-pożądliwość —
I to jeszcze powiększy mą godność i chwałę.



ASIREDDIN DO CHAKANIEGO.

1.  Pióro me — to rozcinacz wszystkich węzłów słowa —
Potężny! Duch mój giętki — jest duszy skarbnikiem.

  1. Kalam — pióro po persku i arabsku; z greckiego — kalamos, skąd też włoskie calamajo, polskie kałamarz.