Strona:Antoni Kucharczyk - Z łąk i pól.djvu/79

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Antoni Kucharczyk - Z łąk i pól p079.jpg


OJCZYZNA!

Ojczyzno moja! Ja pragnę ciebie,
Choć takim słaby, garnąć do siebie,
Objąć cię całą w swoje ramiona,
I jak kochankę tulić do łona...

Pragnę mieć w sobie ten ogrom siły,
Drogi, kochany kraju mój miły,
By piersi moje dla cię gorące
Stopiły twoje kajdany żrące...

Pragnę, abym ja kwiatów wolności
Tysiące wygrzał mą piersią w tobie,
Aby zakwitły, a w dniu wolności
Były koroną ku twej ozdobie!...