Strona:Antoni Kucharczyk - Z łąk i pól.djvu/57

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Antoni Kucharczyk - Z łąk i pól p115.jpg


CHŁOP ŚPI, A W POLU MU ROŚNIE

„Chłop śpi, a w polu mu rośnie“,
Tak powiadają zazdrośnie
Gryzipiórki i mieszczuchy,
Z pensyami lekkoduchy...

Nie zazdrośćcie nam panowie!
Chłop wam na to tak odpowie:
Że kiedy przyjdzie ku wiośnie,
„Chłop śpi, a w polu mu rośnie“.

Prawda tych słów jest niezbita,
Lecz kiedy wiosna zaświta,
„Chłop śpi a rośnie mu zboże“,
Ale niema go w komorze.