Strona:Antoni Kucharczyk - Z łąk i pól.djvu/176

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Pragnące zbawienia
Całej ludzkości.

Bo jeszcze daleko,
Synaczku Boży,
Że się dla ludzkości
Całej otworzy...

Na ziemską niedolę,
Zamknij Twe uszko,
Bo by Ci od żalu
Pękło serduszko...

A gdy Cię Matula
Do snu ulula,
Wyrośniesz w cierniowej,
Koronie na Króla...!