Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/456

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


jéj woli, Twoich wyroków, abym mądrze myślał(a) i mówił(a), przezornie postępował(a), złe od dobrego odróżniał(a) i dobrze sądziła(a).
Nadewszystko niech się miłość we mnie pomnaża, i uczyń mnie sprawiedliwym(ą), ażebym dla mego bliźniego czynił(a) co powinienem(am), abym mu dał(a), co mu się należy, żebym mu zostawił(a), co ma, i tego mu życzył(a) chętnie, czém go Opatrzność Twoja obdarzyła.
Daj mi serce czułe i dobre, abym opuszczonego przyjął(a), błądzącemu dobrze radził(a), nieumiejętnego nauczył(a), za niemego mówił(a), ubogiemu dopomagał(a), słabego wzmocnił(a), upadłego podniósł(a), uciśnionego ratował(a) i wszystkim tyle czynił(a) dobrego, ile w mojéj możności, abym dał(a) się przebłagać i moich nieprzyjaciół kochał(a); abym błogosławił(a) tych, którzy mnie obrażają, tych ochroniła(a), którym mógłbym(abym) szkodzić, a zatem dobrém za złe oddawał(a).