Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/417

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


w Sakramencie utajony! któryś w żywocie Twéj Matki, Panny Niepokalanéj, nawiedził Elźbietę. Błagamy Cię, o Boże! zostawiaj nam także skutki łaski Twéj, jakieś natenczas w domu Zacharyaszowym uczynił.
Bądź pochwalon, miłościwy Jezu, w Sakramencie utajony! któryś był na ręku Najśw. Panny do kościoła Jerozolimskiego niesiony, kiedy Ci zabieżał Symeon i od przeczystéj Matki Twéj przyjął Cię, Boga swojego. Daj nam tak godnie Ciebie w komunii świętéj przyjmować, abyśmy się godziny śmierci nie lękali, ale na Twój sąd wieczny z ufnością i z pokojem czekali.
Bądź pochwalon, miłościwy Jezu, w Sakramencie utajony! któryś dzieciątkiem jeszcze będąc, musiał do Egiptu być uniesiony przed srogim nieprzyjacielem. Daj nam, prosimy, abyśmy poznali, żeśmy tu tylko pielgrzymami na wygnaniu, a w skutek tego do nieba tęsknili i tam serca swe w pokornéj modlitwie zwracali.