Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/348

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


R. Żeś przez święty krzyż Twój świat odkupić raczył.


Ta stacya wyraża Jezusa powtórnie pod krzyżem w bramie jerozolimskiéj upadającego, nie bez nowych zadań ciału najświętszemu boleści; albowiem gdy upadł Jezus, albo głowa o krzyż, albo krzyż o głowę uderzył, a zatém świeży ból od cierniowéj korony powstawał, któréj ostre kolce za każdém uderzeniem głębiéj się w ciało wdzierały, tak że co dotąd niedotknione jeszcze było i zdrowe, takowém trąceniem okrutnie się przeraziło. Ach, patrz duszo, jak twoja wyniosłość rzuciła o ziemię Jezusa, a nad upadkiem Jego lituj się. (Rozmyślaj trochę.)

MODLITWA.

Dobroci nieskończona, Boże mój, drzewa krzyżowego ciężarem obciążony! Ty upadasz pod krzyżem, a ja pod ustawicznymi grzechami leżący jęczę; weźże mię, mój Panie, na ramiona miłosierdzia Twojego, jako drzewo nieurodzajne, a otrząsnąwszy z niego owoc światowéj marności, daj łaskę, aby to drzewo urodziło owoce cnót świętych pokory