Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/325

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


swoich nie odmawiasz, więc mam nadzieję, iż jeszcze pragniesz odemnie pokuty za złości moje i wdzięczności za Twoje dobrodziejstwa. Otóż rozpamiętywając sobie w gorzkości duszy mojéj wszystkie przeszłe lata przy zaczęciu Nowego Roku, żałuję serdecznie za wszystkie, choć najmniejsze grzechy moje; przepraszam Cię za nie, przez nieskończone zasługi Jezusa, Zbawiciela mojego, i szczerze czynię postanowienie, poprawić się odtąd za pomocą łaski Twojéj świętéj. A lubo z téj łaski wiele razy nie korzystałem(am) i nią pogardzałem(am), a dobrodziejstwa Twe, o Boże, nawet ku złemu obracałem, dziękuję Ci jednak, jak najpokorniéj przepraszając za złe ich dotąd używanie. Niechże ta złość czy gnuśność moja nie odwodzi Cię Panie, od udzielania mi nadal łaski i dobrodziejstw Twoich. Spojrzyj, Ojcze niebieski, na wylaną dziś przy obrzezaniu krew Syna Twojego, przez którą Cię upraszam z mocną