Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/099

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Ci z Prorokiem Twoim mówimy: los nasz jest w rękach twoich; pospiesz na nasz ratunek, przyjmij poddanie się woli Twojéj, jako miłą Ci zawsze ofiarę.


W czasie ofiarowania.

O Panie! Sędzio żywych i umarłych! oto ja wraz z kapłanem Twoim składam Ci najdroższą ofiarę, błagając, byś ją przyjąć raczył za ukochane mi dusze. O Boże, ja przy téj Ofierze, jedynie Ciebie godnéj, składam u Twoich stóp ową wielką boleść, jaką dusza moja przebyła, gdyś mi Panie te drogie osoby odebrał; tę smutną tęsknotę, z jaką serce moje zwraca się ku tym, którzy do mego szczęścia na ziemi tak bardzo byli potrzebni; tę niczem zapełnić niedająca[1] się próżnię, która się w życiu mojém, po ich stracie otwarła, i błagam Cię ze łzami: połóż moje cierpienia na szali tych cierpień, przez jakie mają zadośćuczynić sprawiedliwości Twojéj o Boże!

  1. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku; powinno być – niedającą.