Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/090

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


żuchnym żłobeczku spoczywał. Z najgłębszą pokorą upadam przed Tobą, jako upadła ta najczystsza Panna i Matka, jako św. Józef i pastuszkowie i trzéj Królowie, jako aniołowie i Święci w niebie. O Boże, w tym najświętszym Sakramencie utajony, nie widzę Cię, bom teraz tego niegodzien(na), ale wyznaję i proszę, abyś mnie uczynił godnym(ą) widzieć Cię w Niebie.
O Boże tu przytomny, w tym Sakramencie ukryty, w Tobie nadzieję pokładam, Tobie za wszystkie dobrodziejstwa dziękuję, Ciebie za wszystkie grzechy przepraszam, Ciebie o łaski potrzebne, o pomoc i ratunek błagam, Ciebie serdecznie kocham. Kocham serce Twoje najświętsze miłością gorącą, a serce moje pod stopy Twoje na ten ołtarz składam, skłaniam głowę i o błogosławieństwo pokornie proszę. Podnieś, podnieś o Jezu, rękę Twoję, a pobłogosław duszę moję i serce, abym jedynie kochał(a) i pragnął(ęła)