Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/043

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


czonego miłosierdzia Boskiego; udaj się marnotrawny(a) synu (córko) do miłosiernego Ojca i mów z pokorą:
Boże dobroci, Boże miłosierny, któryś pierw, niżeś mnie stworzył, wszystkie sprawy moje widział, stworzyłeś mnie na to, abym Cię z całego serca kochał(a); cóż się stało, mój Panie, że tak daleko od Ciebie odszedłem(am) przez grzechy moje? Dobrocią jesteś, wszelkiéj miłości godzien, czmużem Cię nie kochał(a)? Ojcem miłosiernym jesteś, czemużem Cię porzucił(a) i zaraz w młodości opuścił? O dobroci nieskończona, Boże mój! pragnę Cię kochać i Tobie służyć, a więcéj Cię nie obrażać. Żałuje, żem Cię najlepszego Ojca obraził(a); żałuję szczerze za wszystkie grzechy moje, za wszystkie dni, godziny, lata moje, a jedynie z miłości ku Tobie. Wesprzyj mnie tylko łaską Twoją, o Boże, a będę usiłował(a) wiernie wypełniać obowiązki moje, i nic nie zdoła mnie odwieść ani wstrzymać od służby Twojéj.