Strona:Andrzej Niemojewski - Bóg Jezus w świetle badań cudzych i własnych.djvu/30

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


które następnie otrzymują skrzydlate postaci ludzkie, zupełnie do Aniołów chrześcijańskich podobne (Wiz. 9). Zachował się też na lampkach staro-chrześcijańskich nader znamienny Sfinks  Barankowy Jezusa (Wiz. 10), wymownie świadczący, że i Jezus ulegał ogólnym prawom rozwoju.
W Talmudzie (Szabbat 119 b) znajduje się taki ustęp: „Dlaczego Mojżesz zwany był mężem bożym? Rab-Abin mówi: Od połowy ciała w dół był człowiekiem a od połowy ciała w górę był bogiem“. Jak to sobie wyobrazić?
W takich wypadkach zabytki wizerunkowe posiadają nadzwyczaj doniosłe znaczenie, uzupełniając i wyjaśniając symbolikę piśmiennictwa, tak nieraz dla umysłów dzisiejszych zagadkową. W organizmie wyznaniowym gwiezdna bogini, która już od tysiącoleci kształty ludzkie przybrała, zwana będzie jeszcze „Gwiazdą morza“. Bóstwo, które również już od tysiącoleci stało się du chem bezcielesnym, widnieć będzie jeszcze w postaci Gołębicy, a do Boga-Człowieka o nader wykształconym życiorysie ziemskim pobożni będą się zwracali ze słowami:  „Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami“!
Prastara cześć kamieni świadczy, jakiemi torami szła myśl religijna. Kamienie czczono albo jako spadłe z nieba meteoryty, albo jako  krzemienie, z których wskutek uderzenia pada Wiz  iskra, więc Ogień, czyli że występuje z nich Bóg. Później nastąpiło uogólnienie, czczono różne kamienie, zwłaszcza u Żydów kwitnął kult kamieni jako „Domów Bożych“ (Bet-El). Arcykapłan żydowski nosił na piersi dwanaście drogich kamieni z wyrytemi imionami dwunastu pokoleń. Do dziś dnia w Kaabie, Meksce, Muzłuma-