Strona:Andrzej Cinciała - Przysłowia, przypowieści i ciekawsze zwroty językowe.djvu/19

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


373. Już mu z kosza schodzi (= goni ostatkami).
374. Już mu tláło, już mu dotléwá (= źle z nim).
375. Już ostatniá obrączka z niego spadła (= jest bardzo spracowany, nie może daléj).
376. Już przydzie od kata miecz wziąć (= chwycić się ostateczności).
377. Już sie nie swoja miele (= robi się źle).
378. Już ty tam nie bedziesz chromáł (= nie będziesz skrzywdzony przy podziale).
379. Już u diábła ryby (= przepadło).
380. Już zaś są w sobie (= już się znów biją).
381. Już z ostatnigo młóci.
382. Już zwiáł groch (= uciekł),
383. Kalendárz, wielki łgárz, gdo w nim czytá, szelma bitá.[1]
384. Kapusta, dębowá przycieś.
385. Kapsa przáciel, mieszek brat.
386. Kármná świnia tej głodnéj nie uwierzy, że sie ji chce jeść.
387. Kandy wrony wrzeszczą, to tam dycki coś widzą.
388. Kázáł pán sługowi, sługa psu, pies chwostu; pies se legnął, chwost sie nie gnął.
389. Każdá kura grzebie, aby coś wygrzebała.
390. Każdá liszká swój płászcz chwáli.
391. Każdego szelme Pán Bóg nacechuje.
392. Każdy dudek, má swój dziubek.
393. Każdy na swój młyn wode obracá.
394. Każdy má grabie k sobie.
395. Każdy koniec wyjdzie na wyrch.
  1. Przysłowia zaczynające się od „kto,“ patrz pod „gdo“.