Strona:Aleksander Szczęsny - Baśnie Andersena.djvu/127

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    Jednocześnie prawie weszli zaspani słudzy, aby popatrzeć na zmarłego cesarza.
    A ten stał, o dziwo, naprzeciwko nich, pełen sił, tak jak dawniej, i powiedział im dzień dobry.

    Aleksander Szczęsny - Baśnie Andersena koniec rozdziału.jpg