Strona:Aleksander Głowacki - O odkryciach i wynalazkach.djvu/18

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ten minerał z wagą i ogniem. Potem kładę go do wody, do kwasu siarczanego i t. d. słowem kombinuję ten minerał ze wszystkiem co mam pod ręką i tym sposobem poznaję coraz nowe własności. Co się zaś tyczy wynalazków, któż nie wie, że zegar jest kombinacją kółek, sprężyn, skazówek, dzwonków i t. d. Kto nie wie, że proch jest kombinacją siarki, saletry i węgla?
Z tych trzech praw, przejawiających się w odkryciach i wynalazkach, wyciągnąć możemy ważne wnioski. I tak. Z prawa stopniowości wypada:
a) Ponieważ każde odkrycie i wynalazek musi się doskonalić, nie zakładajmy sobie wyłącznéj chluby na tem, abyśmy coś zupełnie nowego odkryli lub wynaleźli, ale starajmy się i oto także, aby już znane i istniejące rzeczy poprawiać lub dokładniéj poznawać. Nie tylko ten naturalista ma zasługę, który po odległych jeździ krainach, aby tam jakieś nieznane dotąd zwierzę lub roślinę odkryć, ale i ten, który na miejscu bada bliżéj sposób życia dawniéj już znanych istot. Nie wysilajmy się koniecznie na to, aby wybudować zegar lub inną machinę, jakiéj świat niewidział, ale starajmy się także o poprawienie tych machin jakie są obecnie, aby tym sposobem zrobić je tańszemi, trwalszemi, mniej skomplikowanemi i t. d.
b) To samo prawo stopniowości, wskazuje nam konieczną potrzebę fachowego ukształcenia. Któż bowiem udoskonali zegarek, jeżeli nie zegarmistrz dobrze i wszechstronnie znający swój przedmiot? Kto odkryje nowe cechy jakiegoś zwierzęcia, jeżeli nie naturalista?
Z prawa zależności wypływają następujące wnioski:
a) Nie należy lekceważyć żadnego wynalazku lub odkrycia, chociażby ono na pozór nie miało wartości, dla tego że pó-