Strona:Aleksander Świętochowski - Historja chłopów polskich w zarysie I (1925).djvu/038

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Jedną z najbardziej łupieżczych danin stanowiła dziesięcina, uprzywilejowana przed wszystkiemi innemi długami tak dalece, że gdy pan wziął swoją, poddany nie mógł tknąć zbioru, dopóki swojej nie odebrał kościół. Pobierano ją zaś nietylko ze zboża, lecz także z owiec, kóz, świń, kur, lnu, sera i t. d. Oprócz dziesięciu ogólnych, «wielkich», były szczególne, przywiązane do pewnych dzierżaw, do stad koni, wołów, osłów i t. d. Chłopi wszelkiemi sposobami chcieli zrzucić z siebie ten ciężar, to też poborcy kazali im przysięgać z ręką na relikwjach, a gdy ręka przytem zadrżała lub palce nie były stosownie położone, winny musiał dać podwójną dziesięcinę i karę pieniężną. Kler nie gardził żadnym środkiem dla ograbienia swych poddanych. «Jeszcze zanim Karol Wielki zatwierdził dziesięciny, mnisi sfabrykowali list Chrystusa do wiernych, w którym on groził poganom, czarownikom i niepłacącym dziesięcin, że ich pola ubezpłodni, ich samych porazi kalectwami i ześle na ich domy węże skrzydlate, które pożrą ich żony. Dla sharmonizowania ziemi z niebem i uświęcenia grabieży religją, mianowano Marję «panią» (dame), Chrystusa — «panem» (seigneur) a Piotra — «baronem». Pewien biskup skarcił księdza, który pozwolił sobie wspomnieć w kazaniu o tych świętych osobach bez feudalnych tytułów. «Kościół — powiada Bonnemère, który przytacza te fakty — posuwał swój bezwstyd do wymagania od nierządnic, ażeby one opłacały się ze swego haniebnego zawodu, biskup i opaci, a nawet proboszczowie mieli odwagę domagać się, jako panowie, swego prawa pierwszej nocy z nowozamężną (marquette)». Urodzenie, życie, małżeństwo, śmierć —