Strona:Album zasłużonych Polaków wieku XIX t.1.djvu/498

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


żyńskiem jedną z córek swoich, panią Godlewską, i wtedy właśnie piszący niniejsze wspomnienie miał zaszczyt poznać bliżej sędziwego starca, zakładającego szkółki modrzewiowe, korzystać z jego wskazówek, słuchać jego opowiadań i podziwiać jego bezgraniczne zamiłowanie do pracy pożytecznej, zamiłowanie, które usiłował na każdym kroku przelewać w umysły i serca otaczających go ziomków, a zawsze z tym celem i myślą szlachetną, aby praca ich przyniosła pożytek rzetelny ogółowi.
Tak stargawszy ostatnie siły swoje, nie mogąc już utrzymać się na nogach, zmuszony był (na 3 lata przed zgonem) przenieść się do Warszawy, a jeszcze krzątał się około wytwarzania ochronnych żywopłotów wzdłuż plantu kolei Warszawsko-wiedeńskiej i szkółek drzew przy stacyach, do czego miał zaproszenie Dyrekcyi tej drogi, bez odpowiedniego jednak potem poparcia. W r. 1873 wydał książkę zbiorową swoich prac pomniejszych p. n. Owoc siedmdziesięcioletniej pracy. Z prac jego własnych, które przełożył na język francuski i wysłał na wystawę paryską w r. 1867, wymienić należy Carte climatologique de Varsovie, gdzie przedstawił plan fermy wzorowej, obejmującej wszystkie gałęzie przemysłu rolnego. Wielki zbiór roślin z całego kraju, czyli zielnik, gromadzony od r. 1822, jako też zbiór minerałów, skał i ziem z przestrzeni od Karpat do pomorza baltyckiego ofiarował Jastrzębowski w r. 1858 nowo zawiązanemu Towarzystwu rolniczemu w Warszawie. W ostatnim dniu r. 1882, a 84 roku swojego żywota zgasł ten najzacniejszy nauczyciel i niestrudzony pracownik niwy rodzinnej, a w dniu 3 stycznia (1883 r.) widzieliśmy, jak przybyli ze wsi siwowłosi jego uczniowie-ziemianie na barkach swoich ponieśli jego zwłoki z kościoła św. Krzyża na cmentarz Powązkowski. Tu nad otwartym grobem miał piękną mowę hr. Leon Jungowski, w której, przytoczywszy słowa Jastrzębowskiego, mawiane często uczniom: «Kochajcie wszystko i wszystkich, bo tylko z miłości podjęta praca może rodzić owoce zdrowe i posilne» — zamknął rzewne pożegnanie ze zmarłym słowami: «Wierzyłeś, pracowałeś, czyniłeś!...»

Zygmunt Gloger.



Album zasłużonych Polaków wieku XIX t.1 s453.png