Strona:Adam Mickiewicz - Dziady część III.djvu/98

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


pierwszy

Precz stąd, bo wezmę na rogi,
       325 I będę cię lat tysiąc niósł, i w paszczę samą
Szatana wbiję.

drugi

Cha! Cha! straszysz ciociu! mamo!
Ja dziecko, będę płakać — (płacze) — masz —
(uderza rogiem) A co, nie chybił?
Leć i nie wyłaź z piekła! — Aha, do dna przybił! —
Rogi me, brawo, rogi —

pierwszy

Sacrédieu!

drugi (uderza)

Masz.

pierwszy

W nogi.

Słychać stukanie i klucz w drzwiach
drugi duch

       330 Pop, klecha! Przyczajmy się i schowajmy rogi.