Strona:Adam Mickiewicz - Dziady część III.djvu/58

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


jakób

Ale jak nas runt złowi, kaprala zasieką.[1]

adolf

Tylko zgaś świécę! — Widzisz, — ogień w okna bije.

Gaszą świécę

       5 Runt, dzieciństwo! Runt musi do wrót długo pukać,
Dać hasło i odebrać, musi kluczów szukać; —
Potém, — długi kórytarz, — nim nas runt zacapi,
Rozbieżym się, drzwi zamkną, każdy padł i chrapi.

Inni więźnie wywołani z celi wychodzą.
żegota[2]

Dobry wieczór.

konrad

I ty tu?

x. lwowicz

I wy tu?

sobolewski

I ja tu.

    ckiewiczem.Zesłany na Sybir w r. 1831. — Ob. Żywot jego wydany przez brata, Eustachego, w Paryżu 1861 r. Artykuł o nim w Księdze Pamiątkowej warszawskiej, t. II, 265—270.

  1. w. 3. runt: la ronde, die Runde, kontrola więzienna, nocna.
  2. w. 9. Żegota = Ignacy Domeyko, ur. w r. 1801, ukończył Uniw. Wileński ze stopniem magistra nauk matem.-fizycznych, gospodarował w Nowogrodzkiem, po r. 1831, wziąwszy czynny udział w wojnie narodowej, emigrował, spędził wiosnę r. 1832 z Mickiewiczem w Dreźnie, następnie towarzyszył mu do Paryża, gdzie, oddał się studjom geologicznym w École des mines, którą ukończył ze stopniem inżyniera. W r. 1838 udał się do Chile, gdzie zorganizował w Coquimbo szkołę i laboratorjum chemiczne. W r. 1847 objął w San Jago katedrę chemji i mineralogji w uniwersytecie. Zasługi jego naukowe ocenił Dr Karol Jurkiewicz w Wielkiej