Strona:Życie tygodnik Rok II (1898) wybór.djvu/80

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Wpadnę na was jak lwica na bezbronne stada,
wstrząsnę wami, gdy we śnie będziecie i w grzechu,
podczas uczty pijanej krzyknę na was: biada!
śmierć pokażę wam bladą śród pląsów i śmiechu
na modlitwę nie dając czasu ni oddechu...

Jerzy Żuławski.