Strona:Życie tygodnik Rok II (1898) wybór.djvu/281

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


BJÖRNSTJERNE BJÖRNSON.
— —
PONAD SIŁY
dramat w dwóch aktach.
(Ciąg dalszy).
Klara. Jemu brak całkiem zmysłu praktycznego, zmysłu do rzeczywistości. Nie widzi nic, jak tylko to, co chce widzieć! Dlatego, naprzykład nie widzi w człowieku nic złego. To znaczy, widzi wprawdzie, ale nie dba o to. „Trzymam się tego, co jest w człowieku dobre“ — powiada sam. I oni, kiedy on do nich mówi, są też wszyscy dobrzy, absolutnie wszyscy! Któż mógłby być innym, kiedy on spojrzy na nich swemi dziecinnemi oczyma! Nie zawsze się to jednak dobrze kończy. On rujnuje nas dla tych ludzi.
— I tak zawsze, jak widzisz, wychodzi poza zwykłe stosunki w rzeczach wielkich i małych. Gdyby tak mu wypadło, toby zabrał ostatni dobytek z domu, to, z czego mamy jutro żyć. „Bóg nam to odda, odda; sam przykazał, abyśmy tak postępowali“.
Kiedy taka burza na morzu, że najdoświadczeńsi że-