Strona:Święci poeci - Pieśni mistycznej miłości.djvu/102

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


O jak miłośnie i słodko,
Szczebioczesz moja pieszczotko
W sercu, gdzie siedzisz sam jeden na tronie...
Ty wzdychasz a mnie przeszywa
Niebios szczęśliwość prawdziwa
I snów miłośnych rój na duszę wionie.  —