Strona:Śpiżarnia i zapasy zimowe.djvu/225

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


czy dzikie, jak kaczki, bekasy, słonki, kuropatwy, jarząbki i t. p. oczyścić, wypaproszyć, przemyć, potem każdą sztuką zanurzyć w zimnej wodzie i zaraz wywiesić na mróz, powtarzając to kilkakrotnie aż się utworzy równa gruba powłoka z lodu. Potem składać w paczki, śniegiem przesypując. Tym sposobem przechować można ryby i ptactwo przez całą zimę, nietylko w domu, lecz można tak je daleko nawet transportować.
3.Przechowywanie zwierzyny. Najlepiej się zwierzyna przechowuje nie wypaproszona, zawieszona w lodowni lub w innem chłodnem miejscu. Używać należy najpierw tej, która pierwej zabita. Można ją też przechowywać w lodzie, tak jak wspominałam w Nr. I.
4.Solenie ryb na długie przechowanie. W miejscu gdzie ma się połów odbywać, mieć przygotowane baryłki dębowe, w które układać ryby oskrobane, z wnętrzności oczyszczone, wytarte ze krwi i wilgoci ściereczką, lecz nie myte. Małe ryby kłaść można w całości, większe należy płatać, kość grzbietową wyjąć, łby odciąć) potem dobrze natrzeć solą i, ułożywszy w baryłce jeszcze solą przesypać. Baryłki napełnione szczelnie zabić i przechowywać w chłodzie; od czasu, do czasu trzeba baryłki przewracać, aby rosół, który się z soli utworzy, wszystko mięso przeniknął. Baz otwarta baryłka z rybami musi być zużytkowana, gdyż inaczej ryby się zepsują. Gdyby ich nie można było w kuchni prędko spożytkować, to lepiej pozostałe ryby uwędzić.
5.Wędzenie ryb. Duże ryby, jak łoso-