Skowronek (Norwid)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Cyprian Kamil Norwid
Tytuł Skowronek
Pochodzenie Dzieła Cyprjana Norwida
Redaktor Tadeusz Pini
Data wydania 1934
Wydawnictwo Spółka Wydawnicza „Parnas Polski”
Drukarz W. L. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło skany na Commons
Inne Cały tekst
Indeks stron

SKOWRONEK.

Młodego dnia marzenie, mgła już się podnosi,
A skowronek, zwikłany w cienkie jej tkaniny,
Chwieje się w jednem miejscu i o słońce prosi,
Bo mu tęskno i nudno wśród tęsknej krainy.

O Skowronku, zmiłuj się nie śpiewaj tak ładnie,
Bo ja mgłę bardzo lubię: ona mi zakrywa
To, co do serca troski i boleść przyzywa,
Ona troskom i bolom zawsze coś ukradnie.

Ej, niedobra ptaszyno! Słońce wznosi głowę,
Złocisty włos rozgarnia i nadstawia ucha,
A skrywszy bystre oczy za ciemną dąbrowę,
Wciąż twoich żalów słucha.

Skowronku! Tobie dobrze na ten świat spozierać
Jakby na jakie nuty, z których pieśni spłatasz!
Skowronku! Tobie miło skrzydła rozpościerać,
Bo ty do nieba wzlatasz!

Ale spojrz-no raz tylko na nieszczęsnych ludzi,
Których boleść ku ziemi nachyla i ciśnie,
Których krwawe sny straszą a cierpienie budzi...
Lepiej nie patrz, bo łezka nad twym dziobkiem błyśnie,
Łezka zaś, przyjacielu, to nie deszcz, nie rosa,
Chociaż w sobie najpiękniej odbija niebiosa!

Skowronku! Tutaj u nas są i ludzie tacy,
Co, od trosk uciekając, pieśni nucą sobie —
Ale to są niegodni wspomnienia śpiewacy,
Którzy nie chcą pocieszyć strapionego brata,
Chociaż wszyscy na jednym przebywają grobie,
Na jednej kuli świata.

Ptaszku, cacko harmonji, aniołków igraszko!
Czemu się między chmury przede mną ukrywasz?
Czy gardzisz moją skargą, niby ziemską fraszką.
Czy się nad własną pieśnią nareszcie rozpływasz?

Ptaszku, wrócisz ty tutaj po troski i bole,
Więc nie łudź się napróżno, bo wkrótce pod miedzą
śmierć nie kosą, lecz szpilką w serce cię ukole,
A mrówki kości objedzą.
(1840).




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Cyprian Kamil Norwid.