Słownik etymologiczny języka polskiego/Dom

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Aleksander Brückner
Tytuł Słownik etymologiczny języka polskiego
Data wydania 1927
Wydawnictwo Krakowska Spółka Wydawnicza
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Indeks stron
Artykuł w Wikipedii Artykuł w Wikipedii
Strona w Wikisłowniku Strona w Wikisłowniku

Dom. Pierwotnem mieszkaniem, jeśli pominiemy przybytki od przyrody stworzone, jaskinie, albo w ziemi wykopane doły, był namiot, dla którego język prasłowiański ma trzy nazwy: stan (u nas jeszcze w 13. w. jako nazwa daniny dla księcia, w której okolicy swój stan rozbijał), wieża i jata; te obie od przewożenia nazywane, bo Słowianin woził je i jeździł z niemi. Obok tych całkiem ruchomych przybytków były i stałe, budowane wyłącznie z drzewa albo z lepieniem glinianem (kamienia Słowianin nigdy nie używał, i dlatego jego ściana z niem. Stein, ‘kamień’, chociaż wszyscy oba słowa utożsamiają, nic nie ma spólnego). Najogólniejsza, przedsłowiańska nazwa była dom, ale właśnie dla tej ogólności nie wystarczała, i już w prarodzinie pojawiły się liczne inne wyrazy dla zabudowań, których istotne znaczenie-przeznaczenie nam dziś trudno odgadnąć, bo po językach mieni się ich treść, nieraz bardzo znacznie. Prasłowiańskie są *kątja, serb. kuća, nasza kucza (kucy nie mamy, czyżby ją mylnie odmazurzono?), rus. kucza; chałupa, plecionka, jak sama nazwa dowodzi (z chróstu, gałęzi); chrom i trzem (oba, zdaje się, szczególniej zaś trzem, o ‘nadbudowie, piąterku’?); chlew (co później do ‘obory’ zeszło). — Cechą domu mieszkalnego był piec; domostwa bez niego były klecią (do spania, do przechowywania wszelakich rzeczy czy zasobów). Dalszy postęp polegał na wydzieleniu sieni-ściany. Kominów nie było, dym uchodził lukami strzechy; później nad ogniskiem strop pierwszy urządzano z lasek (lasę, lesicę, na której i suszono co należało); próg (uświęcony tradycją), drzwi i okno dopełniały budowy. W niej stół i ławy; poły (półki); łoże na ziemi. Płot z wrotami otaczał dwór z domem. Gdyby uwzględniać dalsze słownictwo rodzime (np. cerk. czertog, co nie pożyczka ze Wschodu, jak twierdzą powszechnie, lecz rodzime), dałyby się te szczegóły pomnożyć. Wybraliśmy tylko to, co i dziś jeszcze u nas istnieje. Wobec bogactwa rodzimego słownictwa rażą wczesne, prasłowiańskie pożyczki, jak chyża i izba, nie mówiąc o późniejszych chatach, komorach, komnatach. Do Niemców przybyła od Słowian tylko nazwa izby mieszkalnej: staroniem. turniz, średniowieczne durnitze; dörntze, narzeczowe dörnze, dörnsse; twierdzą powszechnie, że to słow. dwornica, ależ takiego wyrazu Słowianie wcale nie znają (załab. dwornica jedyna nie wystarcza mi), zato mają wszyscy, począwszy od cerk., gornica, ‘izba’ (stąd i rus. gornicznaja, ‘pokojówka’); więc czy Niemcy nie pomylili d z g? Mnie gornica dowodzi, że Słowianie i piętro (również prasłowiańskie) już wznosili i że trzem właśnie do takiej budowy należy, jak i czertog, chociaż to może tylko odmianka pierwotnej *czerty (por. oczrszta cerk., ‘namiot’); tylko ruskie czerdak, bałkańskie czardak, są istotnie pożyczką z tur. czardak, ‘balkon’.