Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Słowa i myśli
[171] SŁOWA I MYŚLI.
Dwaj się ze sobą spotkali,
ulicznym krążąc zągonemzagonem,
już się witają z oddali
uśmiechem oraz ukłonem.
— »Jakże się cieszę z spotkania«,
rzekł jeden, »cieszę niekłamnie!«
Drugi uprzejmie się kłania
i mówi: »Szczęście to dla mnie«.
Rozmowę wiodą naprędce,
zdań mądrych wiele wysnuli
i po niedługiej gawędce
znów się żegnają najczulej.
Gdy przeszli domów dwóch zręby
i trzecie mijali wrota.
Ten szepnął »Bałwan!« przez zęby,
a tamten mruknął: »Idjota!«
|