Rada ojca synowi

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Smil Flaszka z Pardubic
Tytuł Rada ojca synowi
Pochodzenie Obraz literatury powszechnej
Redaktor Piotr Chmielowski,
Edward Grabowski
Data wydania 1895
Wydawnictwo Teodor Paprocki i S-ka
Druk Drukarnia Związkowa w Krakowie
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Bronisław Teodor Grabowski
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Indeks stron

A) Rada ojca synowi.

Mądry ojciec, bez przesady,
Raz synowi dawał rady.
Radził szczerze, nieomylnie,
Aby syn sam szukał pilnie
Drogi ku czci, kornej wierze;
Dość mu rady w takiej mierze
Dawał wonczas ojciec tkliwy,
Sposób myśli swej cnotliwéj

Bez ogródki wypowiedział,
Mówiąc: Synu, byś to wiedział,
Jak na świecie będzie tobie,
Ja boć prędko legnę w grobie,
Ty masz więcej tu nadziei,
Sądząc z twoich lat kolei.
Sypał na mnie Bóg swe dary,
Jużem człowiek bardzo stary.
I pracować brak mi siły,
Niedaleko-ż do mogiły;
Jednak serce dzięki złoży
Bogu memu, Matce Bożéj,
Żem tak doszedł do starości,
Iż mię żaden człowiek w złości
Nie poganił na czci mojéj,
Niech się w mierze tej ostoi
I twój żywot z łaski Boga!
By cześć tobie była droga,
Miecz i kopię daję tobie
Ku rycerskiej cnej ozdobie,
Bym dochował się z krwi mojéj
Rycerskiego syna w zbroi....

Ojciec daje synowi nauki, aby zawsze chował Boga w sercu, mękę Chrystusową miał przed oczyma, dawał jałmużny, czcił anioła stróża, strzegł się grzechu śmiertelnego. Przykazuje mu wstąpić w cne małżeństwo, słuchać chętnie mszy świętej i wogóle daje nauki charakteru religijnego. Dalej przechodzi ku rycerskiej czci niewiast.

Synu! jużem to powiedział,
Com ja najlepszego wiedział,
Co cześć daje nieomylnie,
Jedno-ć jeszcze chcę ci pilnie
Do rycerstwa dać wskazanie,
Byś czcił wszystkie dobre panie,
Czci ich bronił z wiarą prawą,
Gdyby kto się ich niesławą
Przypodobać chciał innemu,
Abyś tak się wtrącił k’temu,
Że złą zawsze jest zła mowa,
Dobra pokryć ją gotowa;
Abyś cześć ich szerzył wszędzie,
Jak dostojność żądać będzie,
Ich zachciankom nawet służył,
Ale to na dobre użył;
Służąc pilnie, niezmęczenie,
Miej ich przyjaźń w wdzięcznej cenie.
............
A więc, synu, dbaj-że o to,
Przyjaźń panny ceń nad złoto
I nad drogie wsze kamienie:
Nad nią nie masz w większej cenie
Na tym świecie żadnej rzeczy.
A i to miej też na pieczy,
Tajemnicę gdy ci zwierzy,
Chowaj w sercu, jak należy;
Bo jak pójdzie między ludzi,
To złą sławę tylko zbudzi,
Stanie się oszczerstwem potem,
Do niej dojdzie znów z powrotem,
Przykrość będzie ci zapłatą.
Służ więc wiernie, pomnij na to;
Będziesz we czci wywyższony,
Gdy dla dobrych pań obrony
Będziesz żył, ich chwałę głosząc,
Ale w sercu jednę nosząc,
Służąc wiernie jej do zgonu,
Do dobrego dojdziesz plonu.
............
A skoro ojciec dokończył mowy,
Syn mu wdzięcznemi dziękował słowy,
Posłusznym jego radzie był miłéj,
Nauki dzierżył się ze wszej siły,
Mówiąc: Mój ojcze, wszelkie twe rady
Wypełniać będę chętnie, bez zwady,
Chcę naprzód służyć Panu wszech rzeczy,
Dobre uczynki mieć wżdy na pieczy,
A potem paniom, pannom wogóle,
Wszem służyć będę, pełniąc twą wolę,
Jedyna panna, która mną władnie,
Do której serce tęskni niezdradnie,
Tej aż do zgonu rad służyć będę
I ufam, że jej łaskę posiędę.
Tak ojciec radził z serca mądrego,
A syn dochował ślubu swojego.

(Bronisław Grabowski).


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Smil Flaszka z Pardubic i tłumacza: Bronisław Teodor Grabowski.