Ptaki i drzewa

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Julian Ejsmond
Tytuł Ptaki i drzewa
Pochodzenie W słońcu
Data wydania 1930
Wydawnictwo Księgarnia św. Wojciecha
Drukarz Drukarnia św. Wojciecha
Miejsce wyd. Poznań
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron

PTAKI I DRZEWA


Teraz ja będę słuchał, a las niech zaśpiewa...
— Śpiewaj, wilgo, złocista pieśniarko gęstwiny! —
Teraz ja będę słuchał, a las niech zaśpiewa.
— Kuj, dzięciole, spróchniałe drzewa! —

— Gwiżdż, droździe, w koralowym raju jarzębiny! —
Będę słuchał: niech knieja zaśpiewa natchniona.
— Krzycz, krasko, leśna bajko błękitno-zielona! —
— Szczebioczcie, małe ptaszyny! —

Teraz ja będę słuchał, a las niech zaśpiewa...
— Szum, dębie! Graj mi, lipo, pszczołami brzęcząca! —
Teraz ja będę słuchał, a las niech zaśpiewa...
Przemówcie, zielone drzewa!

A gdy przyjdzie południe w złotym ogniu słońca,
zmilkniecie, gdy las cały od żaru omdlewa...
Wówczas ja wam zaśpiewam tak, jak człowiek śpiewa,
co ma w sercu ptaki i drzewa...




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Julian Ejsmond.