[11]
PRZEKLEŃSTWO.
Do * * *
I. Przeklęta! Ty wydarłaś ostatnie godziny
Szczęścia mego na ziemi; ty żądłem gadziny
Wygnałaś na samotność! Bądź wiecznie przeklęta!
Każdy mój jęk zna ciebie, każda łza pamięta.
II. Bo kiedy nieszczęśliwy zaklinałem ciebie,
5
Abyś mi dała nieco przyjaźni i ciszy,
Toś ty mi łzy w powszednim podawała chlebie,
I jęcząc, z jękiem w sercu mówiłaś — niech słyszy.
III. Cierpiałem i uległem. Dziś samotny jestem,
Lecz wiedz, iż samotności okryty żałobą, 10
Oczy moje obracam za każdym szelestem,
Czekam — ale nie ciebie — tęsknię — nie za tobą.
IV. Téj czekam omamiony, téj samotny płaczę,
Która mi była siostrą na wygnania ziemi —
Myśląc że kiedyś duszy oczyma zobaczę 15
Tę, co w duszę oczyma patrzy anielskiemi.
V. A nigdy serca mego nie umiała krwawić,
A tak się ze mną duszą i myślami dzieli
[12]
Że już dziś sami Boscy nie wiedzą anieli
Czy ją dla mnie potępić, czy mnie dla niéj zbawić. 20
VI. A ty! a ty co lałaś żółciowe gorycze,
Skoro się otwierała serca mego rana,
O! gorzéj niż przeklęta — widmo tajemnicze
Złéj przeszłości... przeklęta bądź! i zapomniana!