Promienie (Bibl. Rękopisów)
Wygląd
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | Promienie |
| Pochodzenie | Wiersze wybrane |
| Wydawca | Wydawnictwo Biblioteki Rękopisów |
| Data wyd. | 1939/1942 |
| Miejsce wyd. | Lwów |
| Źródło | Skany na Commons |
| Inne | Cały zbiór |
| Indeks stron | |
Posłuchaj nagrania
czyta Gabriela Oberbek | |
PROMIENIE
Powietrze aniołów pełne,
a ich przejrzysty trzepot
jest jak natchnione ciepło
nad ognia złotą wełną.
Dziewczynko, która fruwasz
na ptaki rozmnożona —
biały pył, jasny potok?
promień ścieżek jak złoto?
na skrzydłach? na ramionach?
Kim mi jesteś? kim jesteś?
Obłok snu purpurowy.
Cień przenika powietrze,
idzie ziemią i przeczy
puszystej rzeźbie głowy.
Smutek to, czy czekanie?
Pośród organów blasku
jak dymu smukłe laski,
lub słupy srebrnych puchów —
— bąki grających duchów.
Ileż muzyki ciepłej.
Kim mi jesteś, kim jesteś? —
— utrwalony powietrzem
ptaku białego pyłu.
Kim mi jesteś, czym jesteś —
pół ptak, a pół miłość.