Praktyczna Kucharka/Rozmaite dodatki do zup

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Franciszek Chocieszyński
Tytuł Praktyczna Kucharka
Podtytuł II. Rozmaite dodatki do zup
Data wydania 1884
Drukarz Drukarnia F. Chocieszyńskiego
Miejsce wyd. Poznań
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
II. Rozmaite dodatki do zup.



1.Ryż.

Ryż podawany do rosołu lub do zupy gotuje się osobno na wodzie. Wziąwszy np. ćwierć funta ryżu na 4 osób, nalać go w misce gorącą wodą, wymieszać dobrze: w téj chwili ryż opadnie na dół, a woda będzie mętna; tę wodę zlać, jeszcze raz to samo powtórzyć, znowu zlać wodę i na ryż nalać zimnéj, tak niech postoi z godzinę przez co nabierze białości. Potem włożyć ryż w garnuszek półkwartowy lub rondelek, nalać zimną wodą, niech się gotuje, często mieszając, żeby się nie przypalił; gdy się już dobrze gotuje wsypać soli i pół łyżki masła lub frytury, skoro ryż miękki odstawić od ognia, a wydając zupę włożyć w wazę. Ryżu jest wiele gatunków; podługowaty i przezroczysty jest najlepszy.

2.Makaron

Wiele osób gotuje makaron kupny włoski w formie gwiazdek lub kółek do rosołu, wygląda to dość elegancko, jednak najsmaczniejszy makaron w rosole jest domowy, kupny daje pewien kwas rosołowy. Wziąść kwarterkę najpiękniejszéj mąki pszennéj, zagnieść samemi jajami tyle ile mąka w siebie jaj przyjmie, stósownie do suchości mąki i wielkości jaj, mniéj więcéj dwa jaja powinno być dosyć. Tak zagniecione jak najtwardziéj ciasto, rozwałkować o ile się tylko da najcieniéj, przy wałkowaniu strzegąc się przysypania mąką. Rozwałkowane ciasto zostawić z pół godziny, niech przeschnie na stolnicy, potem zwinąć ciasto w wałeczek i jak najcieniéj pokrajać. Pokrajane roztrząsnąć palcami po całéj stolnicy, niech przeschnie. Na kwadrans przed wydaniem obiadu, odlać trochę rosołu z garnka w rondelek, zagotować, wrzucić makaron, jak spłynie na wierzch, to ugotowany wlać w wazę razem z rosołem i resztę rosołu dolać. Można także gotować makaron na wodzie osobno, wtedy należy makaron wylać na durszlak, wodę odcedzić, sam makaron włożyć w wazę i rozebrać rosołem.

3.Kaszka zwyczajna zacierana.

Do rosołu używa się kaszka drobna, gryczana lub pszenna. Wstawić wody gdy się zagotuje, odlać trochę, żeby miejsca było na kaszę, wsypać soli i na kwartowy rondelek wsypać czubatą kwaterkę kaszki, cięgle mieszając łyżką; włożyć kawałek masła lub wlać łyżkę frytury z rosołu i zostawić, niech się powoli rozklei na małym ogniu, żeby się nie przypaliła. Kaszka ta gotuje się najwyżéj 15 minut, wykłada się na talerz osobno. Jeżeli ma być w kostkę krajana, trzeba ją wcześnie ugotować, rozłożyć na półmisku płasko, wystudzić, i wtedy pokrajać w kostkę i włożyć w wazę. Tak samo gotuje się kaszka na gęsto podawana do potrawek, z tą różnicą, że na wierzch polewa się masłem; chcąc ją mieć rzadszą, np. dla chorego sypie się mniéj w proporcyi kaszki. Robi się także kaszka zacierana jajkiem, biorąc na kwaterkę kaszki gryczanéj jedno jajko, rozetrzeć razem z kaszką, ususzyć na słońcu lub w piecu i zasypać taką kaszką rosół, osobno w rondelku, gdyż się dłużéj gotuje, włożyć w wazę i rozebrać rosołem, gdyż taka kaszka bywa tylko na rzadko w rosole.

4.Kluski krajane.

Zagnieść pół kwarty mąki jednem jajkiem i trochą wody nie zbyt twardo; rozwałkować, pokrajać w paski szerokie na dwa palce, położyć jeden na drugim po 3 lub 4 i pokrajać podług upodobania cieńsze lub grubsze. Bardzo dobrze wyglądają krajane w kostkę; wtenczas w paski należy krajać na palec szerokości. Zagotować wody, wrzucić kluseczki, wodę posolić, jak wypłyną to wylać na durszlak, przelać zimną wodą, żeby się nie zlepiały i wrzucić w wazę. Do zupy grzybowéj lub rybnéj, gotować od razu na zupie; do rosołu nie można bo rosół zbieleje.

5.Uszka do barszczu.

Gotowane mięso wołowe usiekać na masę, wraz z kawałkiem młodéj słoniny, włożyć w rondelek łyżkę masła, zagotować, wrzucić nieco tartéj lub pieczonéj cebuli, dać chwilkę zagotować, ale, żeby się nie smażyła i zaraz zdjąć z ognia; włożyć usiekane mięso, jeden lub dwa grzybki ugotowane i usiekane podlać smakiem z tych grzybków, wsypać trochę bułki tartéj, na pół funta mięsa jajko całe, posolić, popieprzyć i dobrze wymieszać.
Zagnieść ciasto z pół kwarty mąki z jednem jajkiem i wodą, żeby nie było twarde, lecz bardzo wolne gdyż wtedy się dobrze zlepiają, rozwałkować, pokrajać w ukośno-kwadratowe kawałki nie duże, na każdy położyć trochę farszu, złożyć razem w kształt chusteczki, a dwa przeciwległe końce zlepiwszy, utworzy się uszko. Wrzucić na gotującą się wodę osoloną; jak wypłynął to dobrze, odlać na durszlak i włożyć w wazę. Takie uszka w post robią się z grzybków suszonych zamiast z mięsa, zresztą tak samo, i smażą na maśle klarownem, proporcya na 8 osób.

6.Raki nadziewane.

Ugotować raków pół kopy z solą i koprem; gdy ostygną, wybrać szyjki i nóżki, te ostatnie usiekać drobno, zmieszać z łyżką surowego masła, łyżką tartéj bułki, trochę usiekanego kopru, soli, muszkatołowéj gałki, wbić dwa żółtka, wymięszać należycie, i nadziewać tym farszem skorupki od raków; ugotować w zupie rakowéj, szyjki wrzucić w wazę. Do okładania jarzyn można takie raki przysmażyć na maśle a szyjki ułożyć między jarzynką.

7.Grzanki rozmaite.

Do rosołu lub bulionu dają się grzanki z bułki ususzonéj w piecu, lub co daleko lepiéj nad węglami. Lecz są jeszcze dwa gatunki grzanek używanych do zup i tak:
1.Pokrajać świeżą bułkę w kostkę i na gorącem klarownem maśle usmażyć, mięszając póty na patelni, póki suche nie zostaną. Takie grzanki dają się do zupy grochowéj, pomidorowéj, szczawiowéj i t. p.
2.Drugie grzanki, które[1] się podają do wszelkich zup owocowych, robią się jak następujące: Pokrajać bułkę w plasterki, umoczyć w śmietance i na gorącem klarownem maśle usmażyć, przewracając na dwie strony i na gorąco obsypują się cukrem.

Zygzaczek4.png

Przypisy

  1. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku – odwrócone ó.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Franciszek Chocieszyński.