Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom VIII/Na zjazd Weteranów z r. 1831

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Marya Konopnicka
Tytuł Poezye wydanie zupełne, krytyczne Tom 8
Pochodzenie Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom VIII
Data wydania 1915
Wydawnictwo Nakład Gebethnera i Wolfa
Miejsce wyd. Warszawa, Lublin, Łódź, Kraków
Źródło Skany na Commons
Indeks stron
VIII. NA ZJAZD WETERANÓW Z R. 1831.

Grafika na początek utworu 1.png

Nad krakowskim rynkiem[1] starym głośny bije dzwon:
Zleciały się orły siwe z praojczystych stron,
Orły siwe, co po gniazdach zadumane siedzą
I czekają, aż ich hasłom wnuki odpowiedzą.

Gniazd im twardych i samotnych nie wyściela puch,
Ale straż z nich nad narodem mocny trzyma duch,
Ale świecą polskiej ziemi srebrzystemi pióry,
Co ku słońcu się wolności niosły ponad chmury.

Oj! przeżyłyście wy, Orły, wielkich bojów dzień!
Świt nadziei wschód wam złocił — zachód mroczył cień...
Oj, widziałyście wy chwały narodowej zorze
I ojczystej ziemi klęski, komet ognie Boże!

Każda pierś tu — szaniec żywy, każde ramię — broń,
Każda głowa — wspomnień księga, świętość — każda skroń;
Każde serce — znicz ojczysty, kędy iskry tleją
Pod popiołem nieszczęść naszych — wiarą i nadzieją.

Wpół radośni, wpół boleśni wspominamy czas,
Co odnawia wasze rany, a ukrzepia nas,
Ów dzień wielki, gdy lew-naród szarpnął się z łańcucha,
Silny pomstą krzywdy swojej, mocny — wodzą ducha.


Gdzie dziś hasła i sztandary, co was wiodły w bój?
Gdzie koń wierny, który z panem dzielił trud i znój?
Gdzie te pieśni obozowe, których rzewne dźwięki
Na Grochowskiem polu[2] brzmiały i u Ostrołęki?[3]

Gdzie ta chrobra polska wiara, ten marsowy płód,
Co za miły kraj ojczysty szła na głód i chłód?
Gdzie te serca, co miłością bohaterską biły
Dla Korony i dla Litwy — do samej mogiły?

Jak gdy w lesie, wyrąbanym na maszt i na tram,
Zrzadka dęby starodawne stoją tu i tam,
Tak wy teraz nad ojczyzny pogrobowe życie
Czoła, sławą uwieńczone, samotni wznosicie.

O, bogdajby z waszych czynów wzrósł wolności plon,
O, bogdajby haseł waszych brzmiał prawnukom ton!
O, bogdajby z pnia waszego zrodziło się plemię,
Coby liściem świeżej chwały okryło tę ziemię!

Łzy mieszamy dziś do wina, pijąc wam na cześć!
Wy ostatni, którym dano do tej uczty sieść
I zaprawnym piołunami rozłamać się chlebem
I założyć protest ducha przed ziemią i niebem!

Nie przeminie dobre prawo, choć je depce wróg,
Nie przedawni się ta krzywda, której strzeże Bóg!
On żałobę naszą starą waży na Swej szali,
Gdy dorzuci włos wasz siwy — Polski się użali!


Przypisy

  1. W r. 1880 odbył się w Krakowie zjazd weteranów z r. 1831.
  2. Grochów, wieś pod Warszawą, pamiętna bitwą, stoczoną przez wojsko polskie pod dowództwem gen. Chłopickiego z Rosjanami w dniach 20, 24 i 25 lutego 1831 r.
  3. Ostrołęka, m. nad Narwią; tu stoczył gen. Skrzynecki nieszczęśliwą bitwę d. 26 maja 1831 r.


    Grafika na koniec utworu 3.png


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Maria Konopnicka.