Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom VIII/Na śmierć Jana Matejki

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Marya Konopnicka
Tytuł Poezye wydanie zupełne, krytyczne Tom 8
Podtytuł Ludziom i chwilom
Pochodzenie Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom VIII
Data wydania 1915
Wydawnictwo Nakład Gebethnera i Wolfa
Miejsce wyd. Warszawa, Lublin, Łódź, Kraków
Źródło Skany na Commons
Indeks stron
XVI. NA ŚMIERĆ JANA MATEJKI[1].

Grafika na początek utworu 1.png

I.

Trzy miecze skrzyżujcie, niech zbłysną się w grom,
I nieście przed trumną w wieczysty mu dom;
W trzy tarcze uderzcie, niech spadnie z nich pleśń,
I Bogarodzicy zawiedźcie mu pieśń!

Przyłbicę na marach połóżcie na znak,
Z sztandaru niech biały powiewa mu ptak;
Na kopiach zniżonych spuszczajcie go w grób,
Bo sławie ślubował i strzymał swój ślub.

Nie czciciel potęgi, nie żebrak jej łask,
To rycerz odchodzi za czynów swych blask;
To rycerz odchodzi, to mężny syn twój,
Co wskrzesił, o Polsko, twych sławnych dni bój!

Na duchów strażnicy wódz wielki dziś legł,
Co hartu zbroicy i serc hartu strzegł;
Stu bitew w świat poniósł huk, wrzawę i pył,
Dał moc ci twą uczuć, krwi dolał do żył.

Raz jeszcze z twej piersi odrzucił on precz
Grunwaldzkim pogromem[2] Krzyżacki ów miecz,

I Pruski Hołd[3] wznowił — u skutych twych nóg,
I z klęczek przed tobą nie wstanie już wróg!

On ostrzył twe szable, rumaki twe bódł,
I cary w pół zgięte przed ciebie on wiódł;
I wieki przeminą i hańby tej żar
Po Szujskich[4] dziedziczyć, jak rab, będzie car.

Nad prochy i dymy i martwych stos ciał
Zwycięstwo pod Wiedniem[5] on znowu ci dał,
I złotym łańcuchem na wieki on skuł
Dla gości nielubych[6] Piastowy twój stół.

Z troistej ciemnicy, gdzie kaźń i gdzie zgrzyt,
On wiódł cię, o Polsko, na dzień i na świt;
I kamień odwalił, stoczony na grób,
I ducha tchnął w piersi, mdlejące wśród prób.

Dziejowych twych dzierżaw, dziejowych twych praw
Prastare pieczęcie wydobył na jaw,
Jak Rejtan[7] na krzywdy położył się próg
Z wieczystym protestem: Niech sądzi nas Bóg!
............
Trzy miecze skrzyżujcie, niech zbłysną się w grom,
I nieście przed trumną w wieczysty mu dom;
Na tarczach zniżonych spuszczajcie go w grób,
Bo sławie ślubował i strzymał swój ślub!


II.

Od sinego Chrobrych morza,
Od potoków krwi

Odbił ducha tam, gdzie zorza
Nowych dni.

I ukazał cię nad cienie,
Wzbitą w niebios próg,
Kędy wzięłaś objawienie,
Świata dróg![8]

I ukazał, jak natchniona
W wszechharmonii cud,
Twoja Litwa i Korona
Jeden lud![9]

Jak w prastare ludów wiece,
Między orłów skwir
Wnosi berło twoje kmiece
Ład i mir!

I nad winy, nad zatargi,
Nad ucisku łzy
Stawił wielką postać Skargi[10]
W oczach ci.

I gdy ciasną burz upiory,
Gdy się toczy mrok,
W przyszłość dał ci Wernyhory[11]
Wid a wzrok!

Aż wywiódłszy cię z mogiły
Na wolności skraj,
Zaklął ducha twojej siły
W Trzeci Maj[12].


Przypisy

  1. Por. III, 123.
  2. Poetka ma tu na myśli obraz Matejki »Bitwa pod Grunwaldem«. W dalszym ciągu wspomina jeszcze:
  3. »Hołd pruski«.
  4. »Carowie Szujscy«.
  5. »Sobieski pod Wiedniem«.
  6. »Jan Zamoyski pod Byczyną«.
  7. »Rejtan«.
  8. W ostatnim swym obrazie »Dzieje cywilizacyi w Polsce« (12 szkiców).
  9. W obrazie »Unia lubelska« (1869).
  10. W obrazie »Kazanie Skargi« (1863).
  11. Mowa o obrazie »Wernyhora«.
  12. Poetka ma na myśli obraz »Konstytucya 3 Maja«.


    Grafika na koniec utworu 3.png


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Maria Konopnicka.