Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom IV/Cisza wielka i szeroka... (I)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Marya Konopnicka
Tytuł Drobiazgi z podróżnej teki
Podtytuł Cisza wielka i szeroka...
Pochodzenie Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom IV
Data wydania 1915
Wydawnictwo Nakład Gebethnera i Wolfa
Miejsce wyd. Warszawa, Lublin, Łódź, Kraków
Źródło Skany na Commons
Indeks stron
XIII. CISZA WIELKA I SZEROKA...

Grafika na początek utworu 1.png

Cisza wielka i szeroka,
Wiosło nawet nie zapluska;
Na granacie morza ciemnym
Drży miesięczna srebrna łuska.

Tu, to tam przebija gwiazda
Złotym kolcem morze do dna,
A przez otwór patrzy z głębin
Dziwotworów baśń podwodna.

Z zimnych pereł oczy białe,
Grzbiet zielony, modre włosy,
Pełne piersi gorzkiej wody
I utkwiony wzrok w niebiosy.

Śmieszne, szpetne dziwotwory,
Fantastyczne i uparte,
U otworów złotych w niebo
Całą noc trzymają wartę.

Całą noc się patrzą w gwiazdy,
Co nad wielkiem morzem świecą,
A z perłowych, białych oczu
Gorzkie, zimne łzy im lecą.


A z perłowych białych oczu
Biją skargi i pragnienia
Z ślepych, głuchych głębin morza,
Z ślepych, głuchych den istnienia.



Grafika na koniec utworu 3.png


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Maria Konopnicka.