Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie/O Piotrze Duńczyku

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Męczeństwo Ś. Stanisława na Skałce Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie • 7. O Piotrze Duńczyku • Lucjan Siemieński Oblężenie Nakła
Męczeństwo Ś. Stanisława na Skałce Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie
7. O Piotrze Duńczyku
Lucjan Siemieński
Oblężenie Nakła

Piotr Duńczyk, był to pan wielki i hojny, kochał się był w żonie króla swego gdzieś tam daleko w duńskim kraju; król zazdrosny, kazał mu miecz rozpalony do oczu przyłożyć i tak go pozbawił wzroku, a potém do Polski wyprawił. Żal mu było oczu i uspokoić się niemógł, że ociemniał. Cóż więc czyni? Oto jedzie do Krakowa po radę do tamecznego biskupa; biskup idzie do kościoła na modlitwy, aby go Bóg oświecił; a pomodliwszy się gorąco, wyszedł i powiedział do pana Piotra: Piotrze! wystaw trzy klasztory i siedm kościołów, a Pan Bóg ci wzrok powróci. A kiedyż to będzie, a długoż to tego czekać? zapytał się Piotr z niecierpliwością, jak to zwyczajnie wielcy panowie, kiedy im się czego zachce. — Czyń, coć mówię — odrzekł biskup; wystaw trzy klasztory i siedm kościołów, a Pan Bóg ci wzrok powróci.
Dopiero to Piotr Duńczyk bierze się do budowli i zewsząd cieśli i mularzy sprowadza; ale cóż potém, oto chciał być mędrszym od biskupa i wystawił trzydzieści klasztorów i siedmdziesiąt kościołów. Na nic się to wszystko nieprzydało i po staremu był ciemny. Powraca więc do Krakowa do biskupa, a ten go ofuknie: Cóż to za pycha człowiecze! co to za nieposłuszeństwo? Wszakżem ci trzy klasztory i siedm kościołów stawiać kazał. Idź i czyń, jak ci rozkazano.
Nieborak tą razą pychę zdjął z serca. Postawił trzy klasztory i siedm kościołów i natychmiast przejrzał.