Pijaństwo bez wina

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Wacław Potocki
Tytuł Pijaństwo bez wina
Pochodzenie Moralia
Data wydania 1915
Wydawnictwo Akademia Umiejętności
w Krakowie
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na commons
Inne Cały tom I
Indeks stron
Pijaństwo bez wina.

Niechaj się nikt nie myli, żeby tylko winem,
Abo więc trunkiem ludzie upijali inem:
Żadnym masłokiem, który dla szaleństwa piją,
Ani tak drwią gorzałką, jako opinią.
Małoż w miłości? mało ich szaleje w gniewie?
I rozpuszczony język sam, co gada, nie wie,
A czegoż nie rozumie o sobie? nie broi?
Pycha naprzód, kiedy kto głowę nią opoi,
Lub imaginacya mocno przedsięwzięta:
Ten chorobą, bywszy zdrów, ten się czartem pęta,
Prostak z mądrymi, chudy chce pachołek z pany
Równać, tego nie widząc, że kawi pijany.
Drugi się bojąc śmierci do gardła jej lezie,
Drugi omylony w swej wiesza się imprezie,
A cóż mówić o żalu i zbytniem frasunku?
Żaden z najmocniejszego tak nie bredzi trunku,
Kiedy i Bogu bluźni. Pod tąż kładę wiechą
Nagłą, a wielką serce pijane pociechą.
Drugi ledwie nadzieję, nie samę rzecz trzyma,
Nie wie, jako ma stąpić, i tak się odyma,
Tak się, przenosząc okiem równych swych, kokoszy,
Często skutek nadzieją skołozrywą spłoszy.

Tu łakomce, tu liczę nieuważne śmiałki:
Wszyscy bez wina, miodu drwią i bez gorzałki.
Ci już nie drwią, ale śpią sami, jako drzewa,
Których tu świecka swacha winem swym zalewa.
Cokolwiek drwią, co brydzą, żyjąc tu cieleśnie,
Nie na jawi: wszystko to drwią, i bredzą, we śnie.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Wacław Potocki.