Pieśń na Nilu

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Juliusz Słowacki
Tytuł Pieśń na Nilu
Pochodzenie Dzieła Juliusza Słowackiego tom I
Redaktor Bronisław Gubrynowicz
Data wydania 1909
Wydawnictwo Księgarnia W. Gubrynowicza
Druk W. L. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cały tom I
Pobierz jako: Pobierz Cały tom I jako ePub Pobierz Cały tom I jako PDF Pobierz Cały tom I jako MOBI
Indeks stron
PIEŚŃ NA NILU.

Nie szumi liść, nie szumi gaj,
Jakie niebo, jaki kraj!
Z cegieł stoją wielkie góry,
A na cegłach leżą chmury.

I jam cierpiał i jam żył,        5
Jam w letejskich wodach pił,
Dziś w Nilowe fale mętne
Patrzą oczy moje smętne.

Patrzę smutny, patrzę w dół,
Czy kto moje serce struł,        10
Że śpi teraz jak łabędzie,
Że mu wszystko jedno wszędzie...

Łódko, łódko, dalej nieś!
Tu na brzegu stoi wieś,
Tu gołębi jakby śniegu,        15
Chmura ptaków, wieś na brzegu.

Dalej, łódko, od tych kras!
Tu palmowy stoi las,
I gliniana chata w głębi
Z wiankiem ciernia i gołębi.        20


ARAB.

O! nie zazdrość szczęścia im,
Patrz, nie idzie z chaty dym.

Nieszczęśliwy los lepianek,
Choć z gołębi mają wianek.

Może tam zarazy strup,        25
Może w chacie leży trup,
Dzieci płaczą przy tapczanie,
Trup nie słyszy i nie wstanie.

Trupa trzeba ziemi dać,
I gołębie będą spać,        30
Gdy wychodzi trup nędzarza,
Gdy powróci syn z cmentarza.


POETA.

Jeśli tak, to łódko tam
Te błękitne fale łam.
Do tej chaty nieś mię łodzi!        35
Wejdę tam, skąd trup wychodzi.

Tam nieś, łódko.. tam mi żyć,
Będę jęczeć, będę wyć,
Serce kąsać nadaremno
A gołębie spać nademną.        40


ARAB.

Co zamyślasz? czy ty śnisz?
Gdy uczują ptaki krzyż,
Świty białe, wschodu róże,
Rozlecą się po lazurze.

Allach! wicher będzie wiał        45
I przyniesie czworo skał,
I położy grób na grobie
Na gołębiach i na tobie.


POETA.

Jeśli tak, ha! jeśli tak,
Niechaj śpi i wichr i ptak!        50

Ja nie spocznę w głębi chaty,
Lecz polecę jak skrzydlaty.

Jak od młodych moich lat,
Ja polecę lotem w świat.
Dalej, łodzi!        55


ARAB.

Nocleg tobie
W Ramazesa starym grobie.


POETA.

Tam przynajmniej jednę noc
Odzyskam sen, odzyskam moc,
I spać będę z cichą twarzą
Pod gołębi sennych strażą.        60

Czy daleko stąd ten grób,
Gdzie ja będę spał jak trup
Umęczony?


ARAB.

Niedaleko!
Za tą palmą, tam nad rzeką;
Lecz go teraz kryje mgła.        65

Mówił tak, a łódka szła.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Juliusz Słowacki.