Pieśń ku czci Mithrasa

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Rudyard Kipling
Tytuł Pieśń ku czci Mithrasa
Pochodzenie Puk z Pukowej Górki
Data wydania 1935
Wydawnictwo Wydawnictwo Polskie
Drukarz P. Mitręga
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Józef Birkenmajer
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
PIEŚŃ KU CZCI MITHRASA.

Mithrasie, boże poranku! Hejnały ku czci twej biegą!
„Rzym jest panem narodów, lecz tyś jest panem wszystkiego!“
Teraz, przy rannym apelu, przy rannej zmianie wart,
Mithrasie (wszak jesteś żołnierzem) na dzień ten daj siłę i hart!

Mithrasie, boże południa! Rozlał się żar po rozłogach.
Szyszaki nam wżarły się w czoło — i pieką nas trepki na nogach.
Teraz, w godzinie wytchnienia, nim oczy zmorzy nam znój,
Mithrasie (wszak jesteś żołnierzem) zachowaj lud wierny twój!

Mithrasie, boże zachodu! co morskie pozłacasz wełny,
co wschodzisz i zachodzisz — zarówno nieśmiertelny!
Teraz, gdy sen nas czeka, gdy wino nalano w kruż,
Mithrasie (wszak jesteś żołnierzem!), strzeż nas do świtu zórz!


Mithrasie, boże północy! Gdzie kona Byk olbrzymi,
spojrzyj na dziatwę twą w mrokach! Ofiarę naszą przyjmij!
Dróg zbudowałeś wiele, co wiodą pod świetlny twój tron:
Mithrasie (wszak jesteś żołnierzem!) naucz nas: chlubny mieć zgon!




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Rudyard Kipling i tłumacza: Józef Birkenmajer.