Pastorałki i kolędy/Witaj Jezuniu! witaj kochanie

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Witaj Jezu nasz kochany Witaj Jezuniu! witaj kochanie Witaj Synu najśliczniejszy
Witaj Jezu nasz kochany Witaj Jezuniu! witaj kochanie Witaj Synu najśliczniejszy
Kolędy

KOLĘDA 107.


\relative c {
\clef tenor
\key f \major
\time 3/4
\autoBeamOff

\stemUp f4 a bes | \stemDown c2 a4 |
bes4 \stemUp g \stemDown a8[ bes] | c8[bes] a2 \bar ":|"

c4 a a | g8[ a] bes4 a |
c4 a a | g8[ a] bes4 a |

\stemUp f4 a \stemDown bes | c2 a4 |
a4 bes g | \stemUp g2 f4 \bar "|."
}
\addlyrics { \small {
Wi -- taj Je -- zu -- niu! wi -- taj ko -- cha -- nie,
Z_Ka -- szub w_szo -- pie sta -- jem, po -- kłon ci od -- da -- jem,
Przed to -- bą czo -- łem bi -- je -- wa spo -- łem.
} }
\addlyrics { \small {
O po -- żą -- da -- ny od wie -- ków Pa -- nie:
} }



Witaj Jezuniu! witaj kochanie,
O pożądany od wieków Panie:
Z Kaszub w szopie stajem, pokłon ci oddajem,
Przed tobą czołem bijewa społem.

Lecz czem tak leżysz, czemu w żłóbeczku?
Czem tak przystoi, nie na łóżeczku?
W stajence zrodzony, na sianku złożony:
Czemu z bydlęty, a nie z panięty?

Gdybyś w Kaszubach był narodzony,
Nie na sianeczku byłbyś złożony:
Dałbym ci sienniczek, i pod cię pierzniczek,
Parępoduszek, piernat jak puszek.

Odzieżę miałbyś nie ladajdaką,
Z siwym barankiem czapę bogatą:
Sukienkę z modrego sukna kaszubskiego,
A pas choć z siebie dałbym dla ciebie.

Bekieszkę miałbyś futrem podszytą,
Pętelki u niej z tasiemką litą:
Czerwone buciki, pod niemi gwoździki;
Puszyłbyś sobie, nie tak jak w żłobie.

Gdybyś się w naszych Kaszubach rodził,
Nie takbyś się był Jezuniu głodził,
Na każde śniadanie, miałbyś przysmażanie,
Z masłem bułeczkę, wódki szklaneczkę.

Na obiad miałbyś kaszę jęczmienną,
Rosołem żółtym tłusto podlaną:
Z saporem gęsinę i z sperką jarzynę,
Z imbierem flaki, złeż to przysmaki?

I jajeczniczkę z tłustą kiełbasą,
Miałbyś maluchnny nie lichą paszą:
Piwa Tucholskiego, albo Gostyńskiego,
Miałbyś po uszy, tu piłbyś z duszy.

A na wieczerzę z naleśnikami,
Byłyby kiszki wraz z pierogami:
Byłby groch z słoniną, rzepa z baraniną,
I wytuczone ptaszki pieczone.

U nas zwierzyna Jezu stołowa,
Byłaby dla cię zawdy gotowa:
Kuropateweczki i inne ptaszeczki,
Tłuste gołąbki, tuczne jarząbki.

Tu zaś nie masz nie cobyś jadł smaczno,
U nas wszystkiego dostałbyś łacno,
Do picia, jedzenia, zkim się zabawienia,
Z prokuratorem siadłbyś za stołem.

A tu w Betleem żydzi boruchy,
Wszystko w bachorów swych pchają brzuchy:
Tobieby kruszyny nie dali zwierzyny,
Choćbyś był z młodu umarł od głodu.

Lecz to opatrznie stało się Panie,
Nasze życzenie za dar niech stanie:
Serca na ofiary, dajem ci za dary,
Nie gardźże niemi, choć ubogiemi.


Znak domeny publicznej
Tekst lub tłumaczenie polskie jest własnością publiczną (public domain), ponieważ prawa autorskie do niego wygasły (expired copyright).