Pastorałki i kolędy/Kiedy słyszę na obłokach

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

KOLĘDA 40.
Page046b Pastorałki.jpg

Kiedy słyszę na obłokach Anielskie śpiewanie,
Zdumiewam się i pytam się: co to jest, mój Panie?
Aż mi miłość odpowiada Twa zbyteczna[1] Boże,
Iże Syn twój, Bóg wcielony, w stajni ma swe łoże.
Kędy członki święte sianem ostrem przyodziewa,
A mróz i wiatr bardzo przykry zewsząd go przewiewa;
Idę bliżej ku stajence, widzę iże sobie
Dosyć w lichym bo bydlęcym tron założył żłobie.
Wół i osioł parą swoją, coś go niby grzeją,
A z dzieciny łez strumienie obfite się leją:
Józef z matką ubolewa, widząc nowe dziwy,
Że z bydlęty wespół leży, Pan i Bóg prawdziwy.
Nigdy nie była słyszana ludziom ta nowina,
Że niezmierny stał się dla nich teraz Bóg dziecina.
Cóż cię Panie sprowadziło do tak lichej doli?
Twoja miłość, byśmy wyszli z czartowskiej niewoli.

Inaczej to być nie mogło, tylko przez pokorę
Twoją prawdziwą, bo nad nami pycha wzięła gorę;
Za co niech cię wsze stworzenia wielbią o mój Panie!
Co ma niebo, ziemia, morze, dopokąd ich stanie.


Przypisy

  1. Przypis własny Wikiźródeł zbyt wielka


Znak domeny publicznej
Tekst lub tłumaczenie polskie jest własnością publiczną (public domain), ponieważ prawa autorskie do niego wygasły (expired copyright).