Obraz literatury powszechnej/Wieki średnie/Poezya francuska/Châtelain de Coucy

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
>>> Dane tekstu >>>
Autor Châtelain de Coucy
Tytuł Châtelain de Coucy
Pochodzenie Obraz literatury powszechnej
Redaktor Piotr Chmielowski,
Edward Grabowski
Data wydania 1895
Wydawnictwo Teodor Paprocki i S-ka
Druk Drukarnia Związkowa w Krakowie
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Bronisław Teodor Grabowski
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Indeks stron

IV. Châtelain de Coucy.

Słodkiego głosu lotnego słowika
Słuchałbym dzisiaj całą noc, dzień cały:
On mi rozrzewnia serce i przenika,
Więc pragnę, by te śpiewy ciągle brzmiały.
Niech śpiewa, niechaj słuchać się pozwoli
Ta, której w hołdzie moje serce służy.
Gdy mię w swej służbie chce utrzymać dłużej,
Niech radość znajdzie w mojej dobrej woli.
Me serce nie zna fałszu ni płochości,
Acz to byłoby dla mnie lepiej może;
Jać hołdownikiem, sługą jej piękności,
Chociaż mych myśli snać jej nie otworzę.
Bo mnie jej krasa tak mocno zachwyca,
Iż w obecności jej wżdy tracę mowę,
Oczu nie wznoszę i opuszczam głowę
I nie śmiem patrzeć na jej szczere lica.
Tak stale serce moje u niej gości
Że innych myśli nie mam ni tajemnie;
Ów Trystan[1], który pił napój miłości,
Zaiste wierniej nie kochał odemnie,
Bo w tem złożyłem wszystko, co mam zgoła,
Serce i rozum, żądze, nawet szały,

Jeszcze mię trwoży żywot krótkotrwały,
Że jej miłości dość służyć nie zdoła.
Nie mówię tego, żebym szalał dla niéj,
Ni też, ażebym śmierci miał wyglądać;
Jednak piękniejszej w świecie od mej pani,
Ni mędrszej innej nie mógłbym pożądać.
Jam wdzięczny oczom, że mi ją wybrały:
Kiedym ją ujrzał w zakład dałem serce
I nie doznałem, by w uczuć rozterce
Rozerwać kiedy chciało węzeł trwały.
Pieśni! w poselstwie dziś posyłam ciebie
Tam, dokąd sam ja pójść się nie ośmielę,
Niechaj tłum ciemny, co się w prochu grzebie,
Nie zgadnie nawet, jak zyskać w podziele
Miłości skarby; klątwa nad tą dolą!
Kochanek nieraz zyszcze gniew i szkodę,
Ja jednak z klęski mej ten zysk wywiodę,
Żem zniewolony iść za serca wolą.

(Bronisław Grabowski).

Przypisy

  1. Trystan i Izolda pokochali się wzajemnie po wypiciu czarodziejskiego napoju. Nieszczęśliwa ich miłość, nie dająca się niczem przygłuszyć, była przez poetów średniowiecznych chętnie opiewana.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Châtelain de Coucy i tłumacza: Bronisław Teodor Grabowski.