O kobiecie i o miłości/Chamfort Mikołaj

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort
Tytuł O kobiecie i o miłości
Podtytuł wybór myśli najznakomitszych pisarzy i myślicieli
Redaktor Kazimierz Bukowski
Wydawca Instytut literacki „Lektor“
Data wydania 1922
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron


MIKOŁAJ CHAMFORT.

Jeśli się chce mieć wyobrażenie, jak wielka jest miłość własna kobiet, trzeba sądzić po tem, co z niej zostaje, kiedy przekroczy wiek podobania się.


Zdaje mi się, mówił pan de....., z powodu łask u kobiet, że rzeczywiście mężczyźni ubiegają się o nie drogą konkursu, lecz że nie przypadają w darze ani uczuciu ani zasłudze.


Zabawne, że wyrażenie: znać kobietę, oznacza: spać z kobietą — i to w wielu językach starożytnych, u ludów najprostszych i najbliższych naturze obyczajów; jak gdyby bez tego nie znało się kobiety wcale. Jeśli takie odkrycie zrobili patryarchowie, tedy byli bardziej postępowi, niż się przypuszcza.


Kobiety prowadzą z mężczyznami wojnę, w której ci maję tę wielką przewagę, że dziewczyny są po ich stronie.


Spotyka się dziewczyny, które znajdują sposobność do sprzedawania się, lecz nie znalazłyby do oddania się.

Żeby stosunek między mężczyzną a kobietą był rzeczywiście interesujący, trzeba, żeby ich łączyła rozkosz, pamięć lub pożądanie.


Pani de... pojechała do Anglii ze swym kochankiem, żeby dowieść wielkiej czułości, której nie posiada wcale. Obecnie urządza się skandale przez szacunek do ludzi.


Przypominam sobie, że znałem pewnego pana, który porwał dziewczynę z opery, ponieważ, jak mówił, przekonał się, że jest w nich tyleż fałszu, co w kobietach uczciwych.


Mówią powszechnie: najpiękniejsza kobieta w świecie może dać tylko to, co posiada; otóż to jest wielkim błędem: daje ona właśnie to, co wydaje się, iż się otrzymuje, ponieważ w rzeczach tego rodzaju wyobraźnia ustanawia wartość tego, co się otrzymuje.


Pan..... słuchając kazania przeciwko miłości idealnej z powodu jej złych skutków na wyobraźnię, rzekł: „Co do mnie, nie obawiam się ich wcale. Kiedy kobieta podoba mi się i czyni mnie szczęśliwym, oddaję się uczuciom, które we mnie budzi, zastrzegając sobie, że nie dam się oszukać, jeśli mi odpowiadać nie będzie. Wyobraźnia służy mi za tapicera, którego posyłam, żeby umeblował apartament, jeśli widzę, że mi będzie w nim dobrze; jeżeli jest inaczej, nie daję żadnych poleceń i nie ponoszę żadnych kosztów.“


Kto nie znał wielu dziewczyn, nie zna kobiet, mówił mi poważnie pewien pan, wielki wielbiciel swojej, która go oszukiwała.


Kobieta brzydka, a zarazem despotyczna i zalotna, jest jak ubogi, który wskazuje, żeby mu dano jałmużnę.


Pan.... mawiał: To tylko w kobietach jest dobre, co w nich jest najlepsze.


Pan.... mówił mi: Znałem kobiety wszystkich narodowości; Włoszka wtedy dopiero wierzy, że się ją kocha, kiedy kochanek jest zdolny popełnić dla niej zbrodnię; Angielka, kiedy jest zdolny dla niej do szaleństwa; Francuzka, kiedy gotów popełnić głupstwo.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: Kazimierz Bukowski, Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort.