Niejedna kibić zbroi w przepaski rzemienne...

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Conon de Béthune
Tytuł Niejedna kibić zbroi w przepaski rzemienne...
Pochodzenie Obraz literatury powszechnej
Redaktor Piotr Chmielowski,
Edward Grabowski
Data wydania 1895
Wydawnictwo Teodor Paprocki i S-ka
Druk Drukarnia Związkowa w Krakowie
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Teresa Wodzicka
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Indeks stron
III.

Niejedna kibić zbroi w przepaski rzemienne,
Ale serce ma słabe, dla przyjaciół zmienne:
Temu łaski swe sypie, a za innym wzdycha,
Jednych trzyma i nęci, a drugich odpycha.


∗             ∗

O! szalony i głupi, kto ku pięknej damie,
Stałości w jej kochaniu szukając, się zwróci;
Czy się piękna wystroi, czy rączki załamie,
Nieszczęsny jej kochanek tylko się zasmuci.
Gdyż biednemu się chłodnem milczeniem odpłaca,
A radość ma z niej bogacz, co jej miłość kłamie;
Miłość przeto jest niczem — ma nicości znamię,
Z nicości się poczyna i w nicość powraca.

(T. Wodzicka).


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Conon de Béthune i tłumacza: Teresa Wodzicka.