Na echo dzwonu

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Ludwik Kondratowicz
Tytuł Na echo dzwonu
Pochodzenie Poezye Ludwika Kondratowicza/Tom V
Data wydania 1908
Wydawnictwo Karol Miarka
Drukarz Karol Miarka
Miejsce wyd. Mikołów — Warszawa
Źródło Skany na commons
Indeks stron
NA ECHO DZWONU.

(SONET).


Co to za gwar poważny? Boże! co ja słyszę?
Dzwonią stąd o dwie mile na Zdrowaś Marya,
Echo święconej śpiży w chmurach się kołysze
I wilgotne wieczorne powietrze rozbija.

Aż wnętrze mojej piersi, jak puste naczynie,
Odbija cały odgłos z powagą i mocą;

Znać że święcone echo, bo do serca płynie,
Serce drgnęło modlitwą, w oku łzy migocą.
Boże! któryś poświęcił i dał rozgłos^ chyży
Echom twardych metali, żelaza i śpiży
Poświęć mojego ducha i piosnkę mej duszy.
A dozwól, niech brzemienna tony święconemi
Kozpłynie jak huk dzwonu po szerokiej ziemi
I serca moich bliźnich ku cnocie poruszy!
1847. Załucze.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Ludwik Kondratowicz.