Murowanka/II

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Józef Ignacy Kraszewski
Tytuł Murowanka
Pochodzenie Świat. Dwutygodnik ilustrowany 1888 nr 1 i 2
Wydawca Redakcyja „Świata”
Data wydania 1888
Druk Wł. L. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron


II.

Więc gdy tak smutno na świecie, że i na białe karty księgi spadła lawina z gór i zasypała je błotem i kamieniami... schrońmy się w cichy świat wspomnień i marzeń; — pomieszkajmy tam trochę, abyśmy z niego karm na postne dnie powszednie wynieśli, w których po gołej, nędznej ziemi stąpać musimy.
Otóż wam powiem powiastkę — nie!... nie chcę powieści; przypomnę skrawek poetycznej rzeczywistości, którą na swoje oczy widziałem... a było to widzenie takie, że go doprawdy zapomnieć niepodobna, że go długo piórem dotknąć nie miałem odwagi, że tylko by je zachować, malować się ośmielam.
A w sobie rzecz i historya tak prosta, tak stara, że może się uśmiechniecie czytając, bo, niestety! ja wam narysuję tylko skielet, ale nie natchnę weń życia, jakiem on poruszał się i żył na ziemi. I będzie to coś nader pospolitego dla was, gdy dla mnie było to tak piękne jak obraz Szeffera marzącego z pendzlem w ręku; jak poezya Goethego, gdy Goethe gorzał w duszy, lodowaciejąc na zewnątrz, aby mu jego ciepła nie odebrał lada uścisk przyjaciela; jak muzyka Haydn’a, gdy Haydn rozpłakiwał się w swych symfoniach — jak... o! trudno, nie mam więcej porównań i na co się one zdały?


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Józef Ignacy Kraszewski.