Modlitwa do św. Antoniego

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jan Neruda
Tytuł Modlitwa do św. Antoniego
Pochodzenie Z bratniej niwy
Wydawca Nakładem Ziarna
Data wydania 1906
Drukarz E. Nicz i S-ka
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Konrad Zaleski
Źródło Skany na commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron

MODLITWA DO ŚW. ANTONIEGO.

Patronie wszelkich zgub, nie gniewaj się o święty,
Krótko wyłuszczę rzecz, wszak wiem, żeś jest zajęty.
Wszak wiem, że gdyby to, com uznał za stracone
Było mi z twoich rąk nanowo znów zwrócone.
(Głowę traciłem wciąż, a serce ileż razy?)
Sporobyś do mnie miał za kłopot ten urazy.
Jedno mi przecie wróć, o resztę już nie stoję.
Radości naraz dreszcz przebiega serce moje,
Gdy wspomnień przędę nić, mój smutek się rozprasza
I duszy mojej mrok rozjaśnia światło dzienne,
Patronie, błagam cię, o ty ucieczko nasza,
Jedno mi tylko wróć: — młodości dni wiosenne.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Jan Neruda i tłumacza: Konrad Zaleski.